2015/07/07

Bohater? Ależ on nie istnieje!

Witajcie!

Dziś pisze Monika. Mam dla Was post, który chwyci za serce (a raczej powinien). Ukażę Wam płytkość ludzi i zatracenie się w codziennych sprawach.

Idziecie sobie ulicą. Nagle spotykacie kogoś, kto prosi Was o pieniądze lub kupienie czegoś do jedzenia. Większość ludzi odepchnęłaby go, patrząc spode łba, niektórzy daliby marne grosze... Porządny człowiek ze współczuciem, pójdzie i kupi mu coś. Oczywiście, niektórzy łakną pieniędzy, np. na alkohol i po kupieniu jakiejś bułki, wyrzucą ją w krzaki. Ale to jest nieważne. Liczą się intencje drugiego człowieka, nasze współczucie. Czy mamy jeszcze w sobie iskrę współczucia dla innego człowieka?
Z głębi siebie wołam cię,
otwórz oczy, zobacz mnie. 
Każdy oddech boli wciąż, 
ściska gardło, boję się.
 Serce mi się kraje, gdy widzę tych porzuconych, niechcianych. Czy im jeszcze można pomóc? Tak, można.  Dziecko z domu dziecka można adoptować, by miało rodzinę, niepełnosprawnym dać rehabilitację, głodnych i bezdomnych nakarmić i odesłać do domu opieki, chorych odwieźć do szpitala, zrozpaczonych pocieszyć. Tylko... Czy MY tego chcemy? Czy chcemy patrzeć na czyjeś cierpienie, smutek i rozpacz? Zazwyczaj nie - zamykamy oczy, stajemy się głusi i bezduszni. Nic nas nie obchodzi, nie interesuje. Myślimy, że jesteśmy górą, skoro mamy lepsze życie, skoro jesteśmy pozbawieni biedy i strachu. Ale czy w tej sytuacji możemy nazywać się człowiekiem, gdy jesteśmy pozbawieni empatii?
W olbrzymiej pustce zgubiłam się, 
raniące myśli wciąż chwytam. 
Przełknę, zapomnę, ucieknę stąd, 
zamykam oczy, znikam.
Staramy się uciec od problemów, nie szukać rozwiązania. Ale kiedy musimy się z nimi zmierzyć, zwykle chcemy to robić sami. Sami, sami, sami! Uparcie brnąć przed siebie, odbijając straszne myśli, ale cierpienie i tak prędzej czy później nas dosięgnie. Nie mamy szans. Byliśmy twardzi, sami kpiliśmy z innych, nie przyjmowaliśmy pomocy, ale teraz... Los się odwrócił i nie jest zabawnie. Możemy zrobić tylko jedną rzecz. Klasycznie mówiąc: przejść na ciemną albo jasną stronę mocy.
Nie wiem już, jak myśleć mam. 
Nie chcę się takiej, już nie chcę tak. 
Zamykam oczy i nie ma mnie, 
tak przed bólem schowam się.
Bohater? Ależ on nie istnieje! - ktoś nam tak powie na to stwierdzenie. Fałsz. Oni istnieją, ale w przeciwieństwie do tych z bajek i komiksów, nie mają nadzwyczajnych mocy, nie potrafią latać, nie są super silni i zwinni. Są dobrzy, życzliwy, pomocni i potrafią pocieszyć. Mimo wszystko na takich bohaterach możemy polegać. Dlaczego mówimy, że ich nie ma wśród nas? Dlaczego się okłamujemy? Każdy jest superbohaterem na swój własny sposób. Bez wątpienia! Taki bohater kupi coś do jedzenia bezdomnemu z ulicy, pomoże innym bezinteresownie, nie będzie nękał, nie będzie zamykał oczu na czyjeś cierpienie, jest po jasnej stronie mocy. Za wszelką cenę chce pomóc i nic nie stanie mu na drodze. 
A czy my możemy stać się takimi bohaterami? Oczywiście, że tak! Wystarczy trochę chęci, współczucia i wystarczy wykrzesać z siebie zapał ponad wszystko inne. Jedna osoba nie zmieni świata, ale może wszystkie inne osoby pozmieniać. A wtedy razem udowodnią wielką siłę i nigdy się nie poddadzą.
Rozdarcie, chłód, drżenie rąk, 
bo to, to nie tak, nie moje. 
Ucieknę stąd, ucieknę w sen, 
przemienię, na sobie, w sobie. 

~Monika


Do wpisu użyłam fragmentów piosenki Kołysanka z filmu Przebudzenie. można posłuchać ją tu → https://www.youtube.com/watch?v=DT92VVDJwNE.

5 komentarzy:

  1. pięknie napisałaś, dobrze że ktoś porusza tematy tego typu :)

    mogłabyś poklikać ostatni post?
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobało :) Jeśli wyszperam trochę czasu, to zajrzę i do Ciebie ;)
      ~Monika

      Usuń
  2. W fajny sposób to napisałaś, ciekawie się czytało:) Szkoda tylko że żadnych zdjęć nie dałaś:)

    Pozdrawiamy cieplutko
    ♡ Twins Life (klik)♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale żadnych zdjęć określających tego nie mogłam dodać :(
      ~Monika

      Usuń
  3. Przecudowny post! Każdy z nas może być bohaterem. Wystarczy tak niewiele, by pomóc. Jeden miły gest potrafi już tak wiele zmienić i uczynić nas lepszym człowiekiem, współczującym i odczuwającym krzywdy innych na własnej skórze.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje. Prosimy o pisanie czegoś więcej niż :
♣ Fajny blog
♣ Fajne zdjęcia
Doceniamy oryginalność :)