2015/08/23

Co Cię sprowadza ?

Hejka !
Jeśli czytasz tego posta,to zapewne nasz blog nie jest jedynym który odwiedziłeś/aś. Wiadomo - treść postów na ogromne ( jeśli nie najważniejsze ) znaczenie,ale jest coś co również przykuwa naszą uwagę...Takimi elementami są np. zdjęcia,które uzupełniają treść notki i zaciekawiają oko lub design bloga który nadaje mu przyjemniejszą atmosferę. Te czynniki czynią blog po prosu ciekawym ! Ale pamiętajcie,że nie tylko wygląd się liczy.






Do napisania tej notki zainspirował mnie komentarz dziewczyn z Twins Life,. 

 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam,że ta notka była aż taka krótka. Wiem,że dawno mnie tutaj nie było: wyjazd,brak weny i wiele innych rzeczy sprawiło,że aktywniejsza była tutaj Monika. Jeżeli chodzi o mnie nie jestem pewna jak będzie wyglądało prowadzenie bloga w roku szkolnym. 1 września zaczynam uczęszczać do nowej szkoły - gimnazjum,dojdą mi nowe przedmioty szkolne,a ja nie chcę mieć zaległości. 
Życzę Wam miłych ostatnich dni wakacji ! 


- Agata 

2015/08/20

Co na ostatni, wakacyjny relaks?

Hej!!!
Dziś część druga ,,Zatrać się w pędzie wakacji!". Przypominam: jest to po to, aby przez ostatnie dwa tygodnie wolnego, korzystać z życia ile się da i zapomnieć o zbliżającym się roku szkolnym.

2. Pełen relaks...
Pewnie większość z Was jako relaks widzi leżenie na sofie i czytanie magazynu lub oglądanie telewizji, prawda? Cóż, nawet jeśli nie, warto to przeczytać i dowiedzieć się jak spędzić wolny czas. Wkręć w to także swoich znajomych - im również wyjdzie to na dobre!
Pierwszą formą relaksu jaką polecam, jest jazda do centrum. Co powiesz na małe zakupy? Nawet jeśli nie masz pieniędzy na zakup ekskluzywnej bluzki/spodni/butów, zawsze możesz je oglądać i przymierzać. Jako rekompensatę możesz sobie pozwolić na biżuterię. Twoja wola. Ważne, żeby ten czas spędzony był z przyjaciółmi, bez rozmyślania o szkole i z pełną rozrywką. Jeśli w Twoim mieście jest punkt sprzedaży Bubble Tea - gorąco polecam. Siedzenie i picie tej niewyobrażalnie smacznej herbatki w gronie najbliższych Ci osób to coś idealnie zgranego z relaksem. 
Polecam także nie jechać samochodem, ale autobusem i najlepiej wysiąść kilka przystanków przed centrum. Spokojnym krokiem wspólnie dojdziecie do upragnionego celu. Czy to nie będzie przyjemne urozmaicenie?
Jako drugą formę ciekawego relaksu na wakacje, polecam jogę. Stracicie poczucie czasu, przyjemnie się odprężycie, uspokoicie, a przede wszystkim - skupicie się na chwilach doczesnych. Najlepsza forma jogi dla pełnego relaksu to:
Pies z głową w dół - przybieramy pozycje na czworaka, plecy z naturalnym wgłębieniem, głowa podniesiona do góry (nie przesadnie), opieramy palce u stóp na podłodze, a dłonie kładziemy prosto z palcami przed siebie. Następnie - nie odrywając dłoni od podłoża - unosimy biodra do góry. Stopy zmienią swoją pozycje, ale nie wolno nam nimi ruszać, staramy się, by pięty były maksymalnie dociągnięte do ziemi. Jako pozycje wyjściową otrzymujemy trójkąt.
Żeby porządnie ochłonąć po takich ćwiczeniach z jogi, zalecane jest usiąść na stopach z plecami prostymi i dłońmi złożonymi jak do modlitwy. Oddychamy głęboko, wydychając powietrze ustami.
 Potrzebujesz ,,łatwiejszego" relaksu? Oto propozycje:
Pójdź na spacer po cichych uliczkach - zyskasz czas do rozmyśleń, skupienia się.
Poczytaj książkę - zamknięcie się w nierzeczywistym świecie to najlepsze rozwiązanie.
Pójdź na rower/rolki - relaksujący sport.
Po obcuj ze zwierzętami - pies, kot, koń, czy ptak - żadna różnica! Byle tylko spędzić z nimi czas!
Spotkaj się ze znajomymi - przyjaciele to zawsze dobre rozwiązanie i nie ważne gdzie się znajdujecie!
Pomóż rodzicom - zrobi Ci się lepiej na sercu i nie odmawiaj, nawet jeśli zasugerują ,,ogródkowe prace".
Ale podstawowa zasada brzmi: Zawsze uśmiechaj się, nieważne gdzie, byle tylko szczęściem dzielić się. Odsuń od siebie rzeczywistość złą, a marzenia ziszczą się wnet. Trzymaj się najlepszych podpór i rób to co chcesz. Ale najważniejsze to odpłynąć hen, hen!

Jutro czeka Was jeszcze część trzecia do poczytania. Co polecę? Przekonacie się sami! Hasło przewodnie to: RODZICE.
~Monika

2015/08/19

Zatrać się w pędzie wakacji!

Witam!!!
Tak jak wcześniej obiecałam, oto wakacyjny post. Mimo, że zostały tylko dwa tygodnie do rozpoczęcia roku szkolnego, pod żadnym pozorem nie można tego zmarnować! A ja przedstawię Wam najskuteczniejsze metody zatracenia się w pędzie ostatnich wakacyjnych dni.

Czego tak naprawdę potrzebujemy? Ryzyka, wysiłku, relaksu, braku chwil do zastanawiania się, czegoś przyjemnego, słodkości itepe, itede. Przez te dwa tygodnie wykorzystaj to co masz w pobliżu, aby te dni były niezapomniane! Od czego zacząć? Posegregujmy to na różne dziedziny.
1. Sporty.
Wysiłek fizyczny pozwoli skupić Ci się na doczesnej chwili. Przy czymś, przy czym się uczysz, nie możesz patrzeć w przyszłość ani przeszłość. Twój mózg automatycznie skupi się na tym, co trwa teraz. Proponuję zabrać się za sporty takie jak: jazda konna, rolki, bieganie, jazda na rowerze, tenis, badminton, siatkówka, koszykówka i co tam jeszcze lubisz! Główne zalety to ruch i zwiększenie wydolności organizmu. Świetnie go utlenisz,
szczególnie biegając i grając z piłką oraz jeżdżąc na rowerze. Jeśli chcesz poświęcić się koordynowaniu ruchów, gorąco polecam grać grę w badmintona i jeździectwo, może jeszcze mały meczyk w siatkówkę, piłkę ręczną i koszykówkę, a nawet ping-ponga. Masz chore serce? Nie szkodzi! Śmiało możesz uprawiać takie sporty jak jeździectwo (wpływa pozytywnie na choroby serca i układu krążenia krwi), ping-pong i jazda na rowerze! Nic Cię w takiej sytuacji nie ograniczy. Nie masz czasu na bardziej rozrywkowy sport? Gimnastyka też zrobi swoje! Małe porozciąganie się nikomu nie zaszkodzi. Potem możesz wybrać się na spacer, np. do lasu. Inną, równie fajną propozycją, będzie pływanie lub atrakcyjne sporty wodne. Jeśli nie chcecie ryzykować, np. w windsurfingu, możesz też pograć w wodzie w siatkówkę ze znajomymi.

Wciągnij też w tę sportową misję znajomych, aby te ostatnie dni spędzili jak najlepiej.

Jutro zaprezentuję część drugą - coś dla relaksu. Czy to będą gry? Książki? Przekonajcie się sami! Gorąco polecam :)
~Monika

2015/08/15

Wszystko o koniach Wiki

Cześć, wszystkim!
Dziś pisze do Was często nieobecna Monika. Wiem, że pewnie większość nie zwróci na ten post zupełnej uwagi, bo te, które pisze Agata cieszą się większym zainteresowaniem, ale muszę spróbować. 

Jak wiecie lub nie, moim głównym zainteresowaniem są konie i jeździectwo. Z tego powodu mam własną Wikię. Dla niewiedzących Wikie to społeczności dla każdego na dany temat. Można znaleźć prawie wszystkie na temat swoich pasji, a jeśli ich nie ma - można je założyć. Ja mam własną pod nazwą Wszystko o koniach Wiki. Chciałabym Was serdecznie zachęcić do zaglądania tam, edytowania i tworzenia artykułów. Koniarze szczególnie mile widziani :) Zależy mi na jak najmniejszej anonimowości, więc prosiłabym także chętnych o zarejestrowanie się. Jest to bezpieczne, zajmuje tylko chwilkę i nic nie kosztuje! 
Wielokrotnie reklamowałam ten mały, początkujący zakątek albo prosiłam kogoś, by go dla mnie zareklamował. Tymczasem tutaj, może osiągnie zawrotny skok zainteresowania? Serdecznie polecam, szczególnie wszystkim koniarzom! A jeśli Wy sami nimi nie jesteście, ale Wasi znajomi tak, byłabym niezmiernie wdzięczna za skierowanie ich.
Podaję link:
http://pl.wszystko-o-koniach.wikia.com/wiki/Wszystko_o_Koniach_Wikia 
Mam nadzieję, że znajdzie się kilku zainteresowanych.

Tylko tyle mam do napisania. Obiecuję, że w najbliższym czasie pojawi się jakiś wakacyjny post na zapomnienie o nadchodzącym początku roku szkolnego. Postaram się przesiadywać tu częściej i bardziej zaangażować się w bloga Agaty i mojego :)
Ściskam,
Monika

2015/08/02

Girl Online - Warto przeczytać ?

Hejka ! 
W ostatnim czasie miałam przyjemność przeczytania książki " Girl Online " autorstwa Zoe Sugg. Zoe Sugg znana jest także pod pseudonimem Zoella. Na swoim kanale na YouTubie ma miliony wyświetleń,a jej bloga śledzi rzesza osób. " Girl Online " jest pierwszą powieścią Zoelli. Książka opowiada o dziewczynie imieniem Penny, której często zdarzają się wpadki. Pewnego dnia decyduje się założyć anonimowego bloga gdzie dzieli się swoimi przeżyciami. W chwili gdy już nie daje sobie rady ze swoimi problemami  ma okazję wyruszyć w podróż do Nowego Jorku gdzie odnajduje spokój i poznaje przystojnego gitarzystę imieniem Noah. Jej nowy przyjaciel posiada sekret który może zagrozić anonimowości jej bloga. Książka jest bardzoo ciekawa,a główna bohaterka zaskakująca ! Serdecznie polecam ! :)


- Agata 

2015/07/27

Bądź sobą - znajdź się!

Witam wszystkich!

Dziś poruszę temat denerwujący mnie od dość dawna... Wprawdzie z tym pomysłem pierw zasugerowała mi Agata, nie będę ukrywać, ale chyba każdego człowieka porządnego i zdrowego na umyśle to denerwuje :) aby łatwiej było przeglądać i czytać, podzielę to na kilka punktów.

1. Świecę tyłkiem, jestem cool?
Ostatnio można zauważyć, że kapryśne dzieciaczki chodzące do podstawówki i gimnazjum, stroją się w miniówki i bluzkę z wcale nie takim skąpym dekoltem. Żeby bardziej wyjść na fajniejsze, są gotowe odsłaniać biustonosz albo specjalnie się wypinać przed twarzami rówieśników. Moim zdaniem to wcale nie jest dobre. Pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy niewychowani. Nie zaprzeczam temu, by ubierać bluzki z dekoltem, ale są pewne granice, czyż nie? Albo miniówki bądź szorty w szkołach! W moim gimnazjum panuje tzw. dress code, czyli jak wolno nam się ubierać. Mamy zakazane bluzki odsłaniające ramiona i krótkie spodnie (lekcje WFu oczywiście się nie liczą :D), a chłopakom nie wolno nosić hawajek i tym podobne... Radzę naprawdę tego przestrzegać, nawet jeśli Wasza obecna lub przyszła szkoła nie przykłada do tego wagi. Uczy to odpowiedzialności za ubiór w dorosłym życiu i stawianie się w oficjalnych sytuacjach z głową. Mam nadzieję, że jesteście ze mną, mówiąc, że pokazywanie niektórych części ciała jest niepoprawne, obleśnie i przywodzące na myśl kobiety lekkich obyczajów.
2.
Kolejny punkt w drażniącej mnie młodzieży jest banalnie prosty. I odnosi się do tych, którzy rozpoczną naukę w nowej szkole, w nowym towarzystwie. Zastanówmy się dobrze... Jak komuś zaimponować? Wiele ludzi myśli, że trzeba dopasować się w towarzystwo, które okazuje się być szemrane. Początki są proste: małe klnięcie publiczne, obrażanie niecenzuralnymi słowami. To ,,sprawia", że stajemy się ,,tymi lepszymi, bardziej branymi pod uwagę". Nie preferuję przeklinania - ewentualnie w bardzo, bardzo małym stopniu, bo czyni to z nas ludzi niekulturalnych. Zaczyna się banalnie, ale kończy na nałogach w klnięciu i krzyczeniu różnych niepoprawnych słów na cały korytarz. Czy warto? Osoby rozpoczynające naukę w nowej szkole - najczęściej gimnazjum - powinny zastanowić się dwa razy, zanim powiedzą ,,K****!!!!". To tylko pokaże, na ile tak naprawdę nas stać - słabość, niedocenianie, konieczność posiadanie na sobie całej uwagi.
3. Masz zadanie? A dasz?
Ten punkt jest opcjonalny dla każdego. Jednym może wydawać się właściwy, innym - nieco bulwersujący. A konkretnie chodzi o zadania domowe. Ile razy Wam się zdarzyło, że ślęczycie nad czymś godzinami, bo jesteście pilnymi uczniami i nie korzystacie z pomocy Internetu, a następnego dnia kilku zapominalskich rówieśników, błaga o możliwość przepisania zadania? Czy to jest fair? Oni odpiszą to w kilka minut, a Wy robiliście to w kilka godzin. To przestroga dla tych, którzy wstępują do nowej szkoły - nie dajcie sobą łatwo manipulować. Postawiamy granice i mówimy ,,Nie.".

Ten wpis głównie odnosi się do osób - jak już pewnie niektórzy zauważyli - którzy przeważnie zmieniają szkołę lub po wakacjach idą do innej. Głównie chodziło mi o to, aby otrzeźwić przyszłych gimnazjalistów. I jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać, jednakże nie chcę już przeciągać - podziękujcie alkoholowi, papierosom i narkotykom. Chyba wszyscy się ze mną zgadzają, tak? Nikt nie chciałby mieć syna/córki, który tak postępuje i zamiast na porządnego człowieka, np. biznesmena, wyrasta na bezdomnego i żebrzącego.

~Monika

2015/07/11

Wrecking ball

Hej !
Dorastając i idąc dalej przez życie na swojej drodze spotykamy wielu ludzi. Z niektórymi dogadujemy się wspaniale,niektórzy są naprawdę przyjacielscy,dobrzy i opiekuńczy,ale rzeczywistość nie byłaby rzeczywistością gdyby ktoś nie zakłócał nam naszego szczęścia. Gdy jesteśmy mali nie liczy się nic,tylko dobra zabawa lecz gdy stajemy się starsi budzi się w nas zazdrość i zawiść. Oczywiście to nie zdarza się u wszystkich i nie jest aż tak dostrzegalne,ale pomyśl....Ile razy zazdrościłaś koleżance markowych butów czy pięknego dużego pokoju ? ...No właśnie. To całkowicie ludzkie i naturalne,ale to że gnębisz kogoś za to już wcale nie jest takie normalne. Osoby, które wytykają palcami ludzi którzy mają lepiej i wymyślają o nich plotki są jak niszczące kule.Dążą tylko to zniszczenia osoby i zmieszania jej z błotem,żeby poczuła się gorsza i bezwartościowa. Dlaczego to robią ? Chyba nie są w stanie tego wytłumaczyć,bo przecież nic z tego nie mają. Może zależy im na zyskaniu w oczach kolegów ? Pewnie tak, ale czym chcą się popisać ? Tym że poniżą słabszego? Braw za to raczej nie dostaną. Jeśli znajdowaliście lub znajdujecie się w takiej sytuacji,nie martwcie się ! Nie reagujcie na to w żaden sposób ! Naszym niszczącym kulom wreszcie znudzi się niszczenie i dadzą Wam spokój. Cieszcie się tym co macie ! Widocznie jest czego zazdrościć :) 


- Agata

2015/07/07

Bohater? Ależ on nie istnieje!

Witajcie!

Dziś pisze Monika. Mam dla Was post, który chwyci za serce (a raczej powinien). Ukażę Wam płytkość ludzi i zatracenie się w codziennych sprawach.

Idziecie sobie ulicą. Nagle spotykacie kogoś, kto prosi Was o pieniądze lub kupienie czegoś do jedzenia. Większość ludzi odepchnęłaby go, patrząc spode łba, niektórzy daliby marne grosze... Porządny człowiek ze współczuciem, pójdzie i kupi mu coś. Oczywiście, niektórzy łakną pieniędzy, np. na alkohol i po kupieniu jakiejś bułki, wyrzucą ją w krzaki. Ale to jest nieważne. Liczą się intencje drugiego człowieka, nasze współczucie. Czy mamy jeszcze w sobie iskrę współczucia dla innego człowieka?
Z głębi siebie wołam cię,
otwórz oczy, zobacz mnie. 
Każdy oddech boli wciąż, 
ściska gardło, boję się.
 Serce mi się kraje, gdy widzę tych porzuconych, niechcianych. Czy im jeszcze można pomóc? Tak, można.  Dziecko z domu dziecka można adoptować, by miało rodzinę, niepełnosprawnym dać rehabilitację, głodnych i bezdomnych nakarmić i odesłać do domu opieki, chorych odwieźć do szpitala, zrozpaczonych pocieszyć. Tylko... Czy MY tego chcemy? Czy chcemy patrzeć na czyjeś cierpienie, smutek i rozpacz? Zazwyczaj nie - zamykamy oczy, stajemy się głusi i bezduszni. Nic nas nie obchodzi, nie interesuje. Myślimy, że jesteśmy górą, skoro mamy lepsze życie, skoro jesteśmy pozbawieni biedy i strachu. Ale czy w tej sytuacji możemy nazywać się człowiekiem, gdy jesteśmy pozbawieni empatii?
W olbrzymiej pustce zgubiłam się, 
raniące myśli wciąż chwytam. 
Przełknę, zapomnę, ucieknę stąd, 
zamykam oczy, znikam.
Staramy się uciec od problemów, nie szukać rozwiązania. Ale kiedy musimy się z nimi zmierzyć, zwykle chcemy to robić sami. Sami, sami, sami! Uparcie brnąć przed siebie, odbijając straszne myśli, ale cierpienie i tak prędzej czy później nas dosięgnie. Nie mamy szans. Byliśmy twardzi, sami kpiliśmy z innych, nie przyjmowaliśmy pomocy, ale teraz... Los się odwrócił i nie jest zabawnie. Możemy zrobić tylko jedną rzecz. Klasycznie mówiąc: przejść na ciemną albo jasną stronę mocy.
Nie wiem już, jak myśleć mam. 
Nie chcę się takiej, już nie chcę tak. 
Zamykam oczy i nie ma mnie, 
tak przed bólem schowam się.
Bohater? Ależ on nie istnieje! - ktoś nam tak powie na to stwierdzenie. Fałsz. Oni istnieją, ale w przeciwieństwie do tych z bajek i komiksów, nie mają nadzwyczajnych mocy, nie potrafią latać, nie są super silni i zwinni. Są dobrzy, życzliwy, pomocni i potrafią pocieszyć. Mimo wszystko na takich bohaterach możemy polegać. Dlaczego mówimy, że ich nie ma wśród nas? Dlaczego się okłamujemy? Każdy jest superbohaterem na swój własny sposób. Bez wątpienia! Taki bohater kupi coś do jedzenia bezdomnemu z ulicy, pomoże innym bezinteresownie, nie będzie nękał, nie będzie zamykał oczu na czyjeś cierpienie, jest po jasnej stronie mocy. Za wszelką cenę chce pomóc i nic nie stanie mu na drodze. 
A czy my możemy stać się takimi bohaterami? Oczywiście, że tak! Wystarczy trochę chęci, współczucia i wystarczy wykrzesać z siebie zapał ponad wszystko inne. Jedna osoba nie zmieni świata, ale może wszystkie inne osoby pozmieniać. A wtedy razem udowodnią wielką siłę i nigdy się nie poddadzą.
Rozdarcie, chłód, drżenie rąk, 
bo to, to nie tak, nie moje. 
Ucieknę stąd, ucieknę w sen, 
przemienię, na sobie, w sobie. 

~Monika


Do wpisu użyłam fragmentów piosenki Kołysanka z filmu Przebudzenie. można posłuchać ją tu → https://www.youtube.com/watch?v=DT92VVDJwNE.

2015/07/03

Czujesz się do dupy ?

Witajcie !
Dziś chciałabym poruszyć temat,który może dotyczyć Ciebie lub osób z Twojego otoczenia. Ostatnio przewiną mi się Tumblr dziewczyny,która wrzucała na niego zdjęcia swoich blizn po okaleczaniu się. Pisała tam o tym co myślała,o tym,że czuła się niepotrzebna,niekochana i niezauważona. Wiem,że takich Tamblr'ów  jest cała masa, ale w jej było coś innego,coś co sprawiało,że dawał wrażenie prawdziwego,gdy go przeglądałam czułam w jakiej sytuacji jest ta osoba i jak jest jej ciężko. Postanowiłam napisać do niej wiadomość,porozmawiać z nią o tym,spróbować ją wesprzeć. W odpowiedzi napisała mi dość sporą wiadomość w której podzieliła się ze mną ( chyba ) wszystkim co to dej pory przeżyła i jak do tego doszło. Swoją wypowiedz zakończyła zdaniem : " Czuję się do dupy ". Rozmowy z nią zainspirowały mnie do napisania tej notki,którą może w jakiś sposób polepszę humor osobą w trudnej sytuacji. 

1. Nie mam przyjaciół
Być może obracasz się w otoczeniu,które uważa,że jesteś im niepotrzebna. Zacznijmy od tego, że to NIE SĄ Twoim przyjaciele. Twoi " przyjaciele " umawiają się z innymi, podczas gdy Ty siedzisz sama w domu i nie wiesz co z sobą zrobić, być może koleżanki wychodzą na zakupy,a na Cibie maja kompletnie wyjechane . GRATULACJE ! Twoje koleżanki są gówno warte ! Zmień je, to proste. Nie powinno obchodzić Cię to co one sobie pomyślą,ich nie obchodziła Twoja obecność. Nigdy nie daj sobie wmówić,że jesteś nikim i nic nie znaczysz ! Jesteś warta więcej niż osoby które mieszają Cie z błotem. Dlaczego ? Spójrz - one nic z tego nie mają. Może robią to bo chcą się dowartościować ? Może masz coś czego one nie mają o czują zazdrość? Może wmawiają Ci, że nie ma w Tobie nic ładnego ? Nie wierz im. DLA MNIE TY JESTEŚ IDEALNA!

2. Jestem nikim, bo nie mam chłopaka ! 
Nie prawda. Może ktoś dokucza Ci z powodu, że nie masz chłopaka,a może zazdrościsz innym dziewczynom,że mają już chłopaków,narzeczonych i planują wspólną przyszłość....? Jeśli tak to im nie wierz i przestań tak myśleć ! Może teraz tego nie dostrzegasz,ale pomyśl jak fajnie żyć ze świadomością,że dajesz sobie radę sama i że kiedy zabraknie tej drugiej osoby Ty się nie załamiesz i będziesz żyła dalej.Jeśli przyjdzie czas na chłopaka,wtedy bądźcie razem i bądźcie szczęśliwi,ale nie szukaj nikogo na siłę. To do niczego nie prowadzi. Kiedyś na pewno przyjdzie czas na miłość. DLA MNIE TY JESTEŚ PIĘKNA!

3. Moje ciało jest okropne ! 
Nie wierz tym którzy tak mówią i przestań to sobie wmawiać!! Założę się,że każda dziewczyna na jakieś problemy ze swoim ciałem i nie akceptuje siebie w 100 %. Rozumiem,że kpiny i różne barwne wyzwiska są dołujące i trudno puszczać je mimo uszu. Ale zrozum,gnębienie siebie z powodu głupoty innych jest całkowicie bez sensu. Nie przejmuj się tym zbytnio,zwłaszcza,gdy jeszcze rośniesz. Na pewno będziesz piękną kobietą. DLA MNIE TY MASZ IDEALNE CIAŁO! 

4. Moja twarz jest okropna ! 
Zapewniam Cię - każdy walczy z trądzikiem. To w końcu minie ,może nie za tydzień,ale kiedyś na pewno. Obiecuję. Jeśli bardzo się tym przejmujesz, to spróbuj zakrywać to delikatnym makijażem,ale nie przesadzaj,by nie zniszczyć sobie cery. DLA MNIE TY MASZ IDEALNĄ TWARZ !!

Pamiętaj ! Jesteś jedyna w swoim rodzaju,nikt nie może Cię poniżać - też jesteś człowiekiem. Wszyscy jesteśmy równi. Wszyscy jesteśmy wiele warci. Musimy tylko w to uwierzyć. 
WSZYSCY JESTEŚMY IDEALNI !!!!! 



~ Agata

2015/07/01

Szczęśliwej drogi już czas......

Hejka wszystkim ! 
Nadszedł moment na który oczekiwali wszyscy uczniowie - WAKACJE ! Myślę,że dla wszystkich jest to dobra informacja. Pomyślcie - zero nauki i prac domowych,spanie do południa, więcej czasu dla znajomych, wycieczki rowerowe,a może jeszcze jakiś wyjazd...? Długo by to wszystko wymieniać. Dla mnie jak i zapewne dla innych uczniów kończących jakąkolwiek szkołę,jest to także czas zakończenia przyjaźni, które trwały wiele lat. Ostatnie pożegnania, to chwile przepełnione melancholią. Jak się czujesz gdy patrzysz w oczy przyjaciółce wiedząc,że już nigdy jej nie zobaczysz? Przecież już nigdy nie będzie tak samo. Możecie się widywać,ale nic nie zastąpi tych wariacji na przerwach,albo tych wszystkich odpałów na lekcjach. Muszę przyznać,że szczególnie nie będę tęskniła za moją klasą,ale nie powiem , przyzwyczaiłam się do nich, rozmowa z nimi była moja codzienną rutyną. I nagle koniec ? Wszyscy mówią,że nie ma się czym martwić,wkrótce zaczniemy naukę w nowych szkołach,wyruszymy na studia lub zaczniemy pracować. Zapoznamy wtedy nowych ludzi, nawiążemy trwałe przyjaźnie. Mimo wszystko szkoda zostawiać " starych " znajomych , nawet tych tz: " niedorozwojów ", bo przecież bez nich nie byłoby takiego " cyrku " na lekcji. Pamiętajcie,że nawet jeśli przeżyliście jakieś rozstanie z przyjaciółmi to nie dajcie się tym smutnym wydarzeniom. Są wakacje i powinniśmy się z tego cieszyć to przecież one trwają tak króciutko ! Miłych wakacji wszystkim !! 



~ Agata