2015/06/19

Ludzie czy potwory?

Witajcie!

Tu Monika. Dziś ten blog będzie dla mnie ucieczką, chwilą do wyżycia się za wszelkie krzywdy i liczę na Wasze pocieszenie się. Chociaż jeden miły komentarz...
Zaczęła się od niepowodzeń dzisiejszego ranka. Najpierw wstałam za późno, potem mozolnie jadłam śniadanie i w łazience spędziłam chyba z godzinę. Do tego wszyscy się tam pchali! Byłam już wystarczająco tym podenerwowana, gdyż wyszłam z domu spóźniona. Mimo, że do szkoły mam kawałek to nie lubię wychodzić zbyt późno. 
A w szkole czekały na mnie kolejne przykre niespodzianki - mała banda dwuosobowa, które zachowuje się jak małpy. Jeden z nich, chłopak o imieniu Michał, zaczął mnie jeszcze bardziej podbuzowywać. Widział doskonale, że nie mam humoru i mógł nie pociągać, ale jak na upartego, wrednego, skąpego i głupiego człowieczka przystało, wciąż mnie wnerwiał. Ja sama próbowałam to zakończyć, ale mnie prowokował. Prowokował! Do tego mówił, że nie ma czegoś takiego jak "zły humor", tylko ludzkie widzi mi się. Poszedł sobie do Sabrinki - dziewczyny, która szczerze mówiąc nie ma w moich oczach najlepszej twarzy. I od tego wszystko się zaczęło...
Sabrina prawie należy do elity osób najpopularniejszej w naszej klasie. Zadaje się z bardzo popularną dziewczyną - Wiktorią - która z otwartymi ramionami przyjęła ją do swojego grona, bo obie mają takie samo pstro w głowie. A przez to, że Michał ma z nią rewelacyjne kontakty i zachowują się niemalże erotycznie na przerwach, został wysłuchany i uznany we "Wielkiej Loży". Owa Wiktoria udostępniła mu upokarzające rzeczy z podstawówki. A on i Sabrina dołożyli do tego aktualne moje sekrety (nie wiem skąd się o nich dowiedzieli) i zaczęli mnie gnoić. To mają być ludzie? Bo mnie się wydaję, że potwory! 
Te informacje zaczęły przepływać dalej... Dowiedziała się o mnie pewna dziewczyna z Ic i nie omieszka rozgadać to dalej. A każdy dobrze wie, jak działa klasyczny łańcuszek plotek.
Szczerze mówiąc ma tego dość. Przezywał mnie, wie wszystkie upokarzające o mnie rzeczy, do czego jestem zdolna... Nie mam już życia w tej klasie. Ba! W tej szkole. A nawet w całym życiu... To nie jest jakiś przypadek, że wkrótce mnie przeprosi, ja mu wybaczę i on odwoła wszystko, a ja o wszystkim zapomnę. To jest kolejna blizna życia. Kolejny pretekst do okropnych myśli, których już się domyśliliście (jeśli nie, to zastanówcie się, co zrobiłaby osoba na moim miejscu, jeśli wszyscy dookoła ją gnoją i drwią z niej, a jej trzymają się tylko dwie osoby, z którymi trzeba się obchodzić tak delikatnie, żeby ich dodatkowo nie stracić?). On chyba nie wie, że jestem bombą z opóźnionym zapłonem, której nie warto wyśmiewać i obgadywać, a jeśli już wie, to nic sobie z tego nie robi. Jakby przeczuwał, że staram się być twarda, ignorować go i nic nie robić sobie z jego słów, ale w środku tak naprawdę jestem miękka, mam uczucia i nie potrafię się odgryźć. Chciałabym być zdolna do zemsty, ale nic logicznego nie potrafię wymyślić i nie potrafiłabym tego zrealizować. Ach, i ja w ogóle nie jestem taką osobą, która bez problemu kogoś gnoi i nie obchodzą jej czyjeś uczucia!
Jednakże Michał taki jest, a razem z Sabriną to jest kompletnie pozbawiony jakichkolwiek zasad moralnych i empatii. Gdybym tylko była na tyle silna i mocna, zrobiłabym wszystko, żeby padł mi do stóp i błagał o wybaczenie. A gdyby istniała magia zrobiłabym wszystko, żeby zdobyć mroczną moc i mu dołożyć, żywiąc się jego nienawiścią, bólem, cierpieniem, a nawet jego własnym życiem - skrócałabym jego, wydłużałabym swoje.
Czuję się okropnie, zostałam zmieszana z błotem, plotki roznoszą się w błyskawicznym tempie i wątpię, żeby ktokolwiek o tym zapomniał przez wakacje. Może przez te dwa lata, które pozostały jakoś przejdę, uodpornię się na to (choć czuję, że zawsze nie zostanę temu obojętna) i przejdę do kolejnej szkoły, gdzie nikt na temat mojej przeszłości nie będzie wiedział nic. (Na szczęście wybieram taką szkołę, do której nikt z mojego otoczenia raczej nie pójdzie). Liczę na Wasze ciepłe, przyjazne komentarze, które okażą mi pełne wyrozumienie. Liczę na to, że inni ludzie mnie nie opuszczą, nie zawiodą.
~Monika

Przepraszam jeśli użyłam jakichkolwiek słów, które Was uraziły, zniesmaczyły bądź wywołały złość.

2 komentarze:

  1. W podstawówce miałam podobną sytuacje, teraz w gimnazjum, niektóre osoby, są negatywnie do mnie nastawione przez plotki, ale ja nie zwracam na to uwagi, mam znajomych, którym mogę ufać i spędzać z nimi czas :). Pozdrawiam!

    + lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak nie dam rady nie zwracać na to uwagi :( Jestem zbyt wrażliwa i drażni mnie fakt, że te osoby są obojętne na uczucia innych. Mimo wszystko, dziękuję za komentarz.
    ~Monika

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje. Prosimy o pisanie czegoś więcej niż :
♣ Fajny blog
♣ Fajne zdjęcia
Doceniamy oryginalność :)