2015/06/01

"Ludzie popełniają błędy, ale zawsze wszystko może się zmienić na lepsze."

Witajcie!
Jestem współautorką tego bloga i dziś ja mam coś dla Was. Może przemówi to do Waszych serc i przejrzycie na oczy.

Zacznę od tego, że cytat pochodzi z książki "Bitwa Zespołów" autorstwa Perditty Finn.
Dziś za pomocą owego cytatu poruszę sprawę o ludziach, którzy popełniają błędy, ale zmienią się na lepsze. Chodzi między innymi o ludzi, którzy z początku Tobą gardzą, są niezwykle wredni i traktują Cię jak popychadło. Jednak gdy potem posuną się o krok za daleko i poniosą porażkę, zrozumieją, że takie zachowanie było niewiele warte. Zdawałoby się, że taka osoba zostanie samotna na zawsze za swą okrutność i podłe zachowanie. Jednak tak nie musi być.  Zawsze osoby, które potrafią przebaczyć komuś najcięższą winę, zwrócą się do niej twarzą. Przebaczą, przygarną, nauczą trochę dobra. Później dawna tyranka zmieni się w naprawdę świetną osobę. Więc warto dać takim ludziom szansę, gdy przejrzą na oczy, że źle postępują, ponieważ naprawdę mogą się zmienić. Na lepsze.
Przykład na mnie:
Pewnego dnia pisałam z moją przyjaciółką. Nie zagaiłam rozmowy, chciałam mieć ciszę i spokój. Zaczęła chwalić się nowokupioną sukienką, mówić, że też powinnam cieszyć się jej szczęściem. Może trochę za ostro ją potraktowałam... Może byłam zbyt gwałtowna... Napisałam jej wszystko, co o niej myślę, od kiedy nasze relacje zaczęły się bardziej psuć, postawiłam kawę na ławę i prosto z mostu - szczerze - wygadałam jej, że mam dość jej chwalenia się czymś nowym, wesołego trajkotania, narzucania się... Urwałyśmy naszą przyjaźń, ona twierdziła, że jestem taką wielką "przyjaciółką", że tak o niej myślę i nawet nie domyślę się, co jej dolega (czy ja jestem jasnowidzem, wróżbitką?).
(...) mam dość twojego ciągłego narzucania się i tej wesołej paplaniny co tam u mnie, u ciebie, co kupiłaś... nie zauważyłaś, że nasze stosunki zaostrzyły się po feralnym wypadzie do miasta? nie odczułaś tego - ty, taka wielka, niepowtarzalna, wspaniałomyślna? od tego czasu miałam już dość twej szanownej osoby - narzucałaś siebie, sklepy, miejsca gdzie chcesz pójść. "a chodźmy jeszcze tam zaglądnąć, bo chcę kupić sobie to", "a muszę jeszcze iść do KFC kupić sobie coś do jedzenia"... blablabla... nie odczułaś, że mam dość wtedy twojej apodyktyczności? chciałaś ustawić wszystko pod siebie! a teraz nawiedzasz mnie jeszcze na korytarzach, wesoło się pytasz "jak tam?", gdy cię nie ma w szkole to się mnie pytasz "co tam u Wojtka" (jakbym interesowała się jego życiem) "co w szkole nowego?" (jakbyś spodziewała się, że w tym szarym miejscu pomalują ściany na różowo) i tak dalej... przejrzyj na oczy, że to trochę za dużo, że narzucasz się. nigdy nie będziemy równe (...)

Szybko jednak pożałowałam mojego wyskoku. Zbyt wysoko ustawiłam siebie, żeby ją tak skrytykować. Przestałyśmy ze sobą gadać, nawet nie mówiła mi "Cześć!" w szkole i praktycznie nie rozmawiałyśmy. W końcu to ona przełamała barierę. Popełniłam duży błąd dzieląc go na kilka mniejszych, ale ona mi wybaczyła, bo wiedziała, że mogę zmienić się na lepsze. Następnym razem będę ostrożniejsza.
Wam radzę to samo - chociażbyście sami popełniali błędy jak najęci, w czyiś oczach nie mielibyście dobrej opinii, a tylko jedna osoba chce Wam przebaczyć - przyjmijcie to. Ona wierzy, że stać Was na więcej, ona wierzy, że się zmienicie. Dajcie sobie też szansę.

~Monika



4 komentarze:

  1. Świetne :) Też tak sądzę. I miałam nawet podobny przypadek, tylko ja wybaczałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za przeczytanie posta i komentarz :) / Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny temat do przemyśleń. :)
    Widzę, że niedawno zaczęłyście, więc życzę Wam powodzenia w dalszym pisaniu!

    Zapraszam, nowy post! :)
    ✿Jully-Blog✿ [KLIK]

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje. Prosimy o pisanie czegoś więcej niż :
♣ Fajny blog
♣ Fajne zdjęcia
Doceniamy oryginalność :)